Wstęp.
W drugiej części tekstu o audycie Google Ads ponownie skupimy się na tym, jak świadomie pracować z agencją, kontrolować ich działania (ale bez przesady – w końcu to ich robota) oraz na co zwracać uwagę. Na zakończenie, chciałbym zaznaczyć, że przygotowałem dla Ciebie specjalny BONUS w postaci darmowej checklisty, który pomoże Ci w przeprowadzeniu audytu swojego konta Google Ads. Checklista zawiera szereg pytań i wskazówek dotyczących kluczowych elementów, które należy zweryfikować i zoptymalizować w ramach swoich kampanii reklamowych w Google Ads. Dzięki niej będziesz mógł dokładnie przeanalizować swoje konto i wdrożyć konkretną strategię poprawiającą skuteczność reklam i zmniejszającą koszty. A przy okazji dowiesz się czy Twoja agencja nie robi Cię w balona!
Dla tych którzy z jakiegoś powodu nie zapoznali się… jeszcze z lektóra części 1 podrzucam LINK
1. Czy posiadasz listy remarketingowe?
Każdy szanujący się freelancer lub dobra, podkreślam, dobra agencja marketingowa wie, że listy remarketingowe zbierają dane dopiero od momentu, gdy zostaną utworzone. Nieważne, jak duży jest Twój biznes i czy spełniasz na ten moment wymagania odnośnie remarketingu (przypomnę min. sto ciasteczek w sieci reklamowej i tysiąc ciasteczek dla wyszukiwarki) – listy musisz mieć! Jeśli ich nie utworzysz – nigdy nie zaczniesz “zbierać użytkowników” i nigdy nie osiągniesz wymaganych progów.
Jak sprawdzić, czy na koncie zostały utworzone listy remarketingowe?
Kliknij narzędzia i ustawienia i wybierz Zarządzanie odbiorcami.
2. Czy listy remarketingowe zbierają poprawnie dane
Zwróć uwagę na rozmiar list. Jeśli duża ich część ma wartość – zdecydowanie, coś jest nie tak. Problem może wynikać m.in. ze źle ustawionych warunków, zmian w strukturze linków na stronie lub braku kodów Google Ads remarketing lub Google Analytics.
Jak dobrze wiesz, remarketing to najskuteczniejsza forma reklamy. Wykorzystująć remarketing trafiasz do najlepszego segmentu użytkowników tj. TRAFIASZ DO SWOICH UŻYTKOWNIKÓW, którzy znają Twoja markę, być może są Twoimi klientami od lat i to oni przekładają się na znaczną część zysków Twojej firmy
Brak reakcji ze strony opiekuna kampanii Google Ads na nagminny problem wyzerowanych list śmiało można uznać za poważny problem.
Jak to sprawdzić?
Kliknij narzędzia i ustawienia i wybierz Zarządzanie odbiorcami. Posortuj segmenty rosnąco po rozmiarze listy w sieci wyszukiwania lub sieci reklamowej. Możesz również wykorzystać filtry, wystarczy, że klikniesz Dodaj filtr i wybierzesz jeden z warunków rozmiar.
Potrzebujesz pomocy w prowadzeniu kampanii Google Ads?
3. Wykluczające słowa kluczowe
Google wyszukiwarką stoi. Kampanie w wyszukiwarce to podstawa systemu reklamowego Google Ads. Jednak to, jak jest używana i optymalizowana i czy w ogóle jest optymalizowana to już inna kwestia.
Dlaczego wykluczające słowa kluczowe są tak ważne? W skrócie – pozwalają zaoszczędzić Ci sporo pieniędzy.
Innymi słowy brak wykluczeń w 99% przypadku oznacza, że tracisz pieniądze.
Jak się to ma do działań agencji?
Śmiało można przyjąć, że brak wykluczających słów kluczowych oznacza, że agencja jest:
- tak doskonała i profesjonalna, że przewidziała wszystko i wykluczenia są zbędne
(mniej prawdopodobna opcja, to ten 1%)
- mają Ciebie i Twoje kampanie w poważaniu
Jak sprawdzić?
Kliknij Wszystkie kampanie, a następnie Słowa kluczowe i wybieramy Wykluczające słowa kluczowe.
Znajdziesz tu listę słów kluczowych, które zostały wykluczone. Dowiesz się czy zostało wykluczone na poziomie grupy reklam (której), kampanii (której) czy konta. Oprócz tego jakie dopasowanie słowa kluczowego zastosowano.
Pamiętaj!
Nieprzemyślane i nagminne stosowanie wykluczeń w dopasowaniu przybliżonym może spowodować zablokowanie wyświetleń w Twoich kampaniach. Zatem, jeśli widzisz spadek ilości wyświetleń i kliknięć w poszczególnych kampaniach – może to być dobry trop.
Moja rada?
Zacznij korzystać z list wykluczających słów kluczowych, z których korzysta każdy szanujący się specjalista.
Więcej na temat wykluczających list kluczowych dowiesz się z wpisu: LINK
Znajdziesz tam również link do gotowych przygotowanych przeze mnie list.
4. Raport wyszukiwanych haseł
Raport wyszukiwanych haseł (w mocno okrojonej wersji, podziękujcie za to Panom i Paniom z Google. Retoryka jest taka, że to dla naszego dobra ) pozwala sprawdzić na jakie hasła wyświetla się nasza reklama i na jakie głupoty wydaliśmy ciężko zarobione pieniądze. Jeśli sprzedajemy buty, a wyświetlamy się na hasło torebka (bo to i to jest częścią garderoby) to chyba coś nie gra. Prawda?
Chyba można założyć, że w takim przypadku agencja się leni?
Jak sprawdzić?
Kliknij Wszystkie kampanie, a. następnie Słowa kluczowe i wybierz Wyszukiwane hasła.
Co dalej? – Wykorzystaj filtry.
Najprostsza metoda to dodanie filtra konwersje < 1. Dodaj go i posortuj tabele malejąco po koszcie lub kliknięciach.
Skorzystaj ze wzoru 1/współczynnik konwersji i dowiedz się, ile średnio potrzebujesz przejść na stronę, aby osiągnąć konwersje. Załóżmy, że jest to 50. Dodaj filtr Kliknięcia > 50 i posortuj malejąco tabele po koszcie konwersji. Jeśli koszt konwersji jest nienaturalnie duży i znacznie przekracza średnią – wyklucz taką/ie frazę/y.
Moja rada?
Podobne zabiegi możesz wykonać w przypadku:
- słów kluczowych,
- celów reklam dynamicznych,
- grup produktów,
- wizytówek (kampanie Performance Max)
Więcej na temat raportu wyszukiwanych haseł i o tym, w jaki sposób wykluczać nieefektywne zapytania dowiesz się z artykułu: LINK
5. Brak wykluczeń stron docelowych, aplikacji mobilnych i kanałów YT dla dzieci
A co jeśli sprzedajemy drogi produkt, a naszą grupą docelową są osoby, załóżmy, powyżej trzydziestego roku życia? Co, jeśli nasze reklamy będą wyświetlać się na stronach, których te osoby nie odwiedzają albo osobom, które nie są po prostu zainteresowane? Co nam z ruchu o zerowym współczynniku konwersji i wysokich kosztach? Nic. Po prostu nic.
To samo dotyczy reklam w aplikacjach mobilnych oraz na reklam na YouTubie. Często wyświetlają się one dzieciom i chyba śmiało mogę założyć, że kilkuletnie maluchy klikające na tablecie albo oglądające bajki na YouTubie nie są Twoimi klientami. Oczywiście rozumiem pomysł “wychowywania” sobie klientów, ale w 99% przypadków jest to efekt zaniedbania, a nie świadoma strategia.
Myślę, że przytoczony przykład idealnie obrazuje, jak ważne jest wykluczenie stron docelowych, aplikacji mobilnych i kanałów YT dla dzieci.
Jak to sprawdzić?
Przejdź do kampanii w sieci reklamowej rozwiń Treści, a następnie wybierz Gdzie wyświetlają się reklamy:
Prześledź listę miejsc docelowych i wyklucz nieodpowiednie lub mało skuteczne. Pomogą Ci w tym filtry. Przykładowo, dodaj filtr konwersje < 1 i posortuj tabele malejąco po kosztach.
Moja rada?
Wyklucz wszystkie aplikacje mobilne. Już ta jedna rzecz pozwoli Ci zaoszczędzić sporo pieniędzy.
Więcej na temat wykluczeń stron docelowych, aplikacji mobilnych i filmów YouTube dowiesz się z wpisów:
6. Raportowanie efektów
Skoro Twoje reklamy się wyświetlają, a Ty wydajesz na nie pieniądze, to również normalne jest, że chciałbyś otrzymywać raporty zawierające najważniejsze informacje dotyczące kampanii na koncie.
Co proponuje?
Tu całe na biało wkracza Google Data Studio ze swoimi dashboardami. Dashboardy mają tę istotną przewagę nad zwykłym PDFem czy Google Sheetem, że dają Ci dostęp do danych w czasie rzeczywistym. Oprócz tego w kilku kliknięciach możesz wygenerować raport, który jest gotowy do pobrania. Jeśli nadal to mało – GDS daje możliwość ustawienia cyklicznych wysyłek raportu. Raz w tygodniu, czy w miesiącu automatycznie raport zostanie wysłany do klienta.
Co powinien zawierać taki raport?
Ważne jest, aby agencja informowała, co oznaczają konkretne liczby. Spadek konwersji? Spadek ROAS? Skąd taki drastyczny wzrost?! Nie bój się samemu zwracać na to uwagę. To normalne, że dopytujesz, jeśli miesiąc w miesiąc widzisz spadki w raportach. Zadawaj agencji dużo pytań i staraj się zrozumieć, nie tylko sam raport, ale i całą logikę prowadzenia kampanii.
Masz prawo wiedzieć, na co wydawane są Twoje pieniądze. Jeśli agencja nie zgadza się na to – nie podejmuj współpracy. Najczęściej jest to próba zamarkowania niewielkich starań agencji, które mogą zostać przez Ciebie nie zauważone. Kwestie dostępów ustalaj na początku współpracy. Mam tu na myśli nie tylko same raporty, ale i dostęp do narzędzi Google Ads, Google Search Console oraz Google Analytics. A co, jeśli tego nie zrobiłeś? Poproś o to! Oczywiście, nie zakładajmy od razu, że chcą Cię oszukać, każdemu zdarza się o czymś zapomnieć
7. Rekomendacje i plany na najbliższy okres
Dobrze, zatem płacisz, masz swój dostęp, wszystko jest jasne i klarowne, reklamy śmigają, konwersje są, wszystko się zgadza zgodnie z założeniami… Co teraz? Agencja ma spocząć na laurach? Nie! Zażądaj (płacisz, to wymagasz, prawda? ) planów, rekomendacji, propozycji testów i nowych typów kampanii! Proponowanie nowych kierunków w rozwoju kampanii, jej typów, słów kluczowych czy testowanie nowych rozwiązań jest również bardzo istotne. Koniecznie zwróć uwagę, czy agencja wychodzi z taką inicjatywą. Jeśli Twój budżet na to pozwala – poświęć jego część na testy, które pomogą znaleźć nowych użytkowników czy nowe źródła ruchu.
8. Poprawne skonfigurowanie analityki
Jeśli wchodzisz do swojego Google Analyticsa (o ile masz dostęp… a wiesz już, że to must have! ) i atakuje Cię od pierwszej sekundy powiadomienie o błędzie w prawym górnym rogu , a ten stan utrzymuje się dni, tygodnie, miesiące. To wiedz, że coś się dzieje… A raczej nie dzieje się nic
Analityka to podstawa. Jeśli jest ona błędnie skonfigurowana (a zdarza się to dosyć często, hmm… prawie zawsze) nie będziesz w stanie wycisnąć 100% potencjału ze swoich kampanii. Oprócz zaawansowanych list remarketingowych, które możesz wykorzystać w kampaniach Google Ads, Google Analytics pełni bardzo ważną przy podejmowaniu decyzji o inwestycji w dane kanały sprzedażowe. Załóżmy, że w skutek niepoprawnej konfiguracji GA i błędnych danych postanawiasz zrezygnować z reklam Google Ads i całość środków przesuwasz na znienawidzonego (przez Googlowców) Facebooka… Co dalej? Po tygodniu, dwóch okazuje się, że coś tu nie gra, że ten Facebook jest jakiś słaby… Rozumiesz? Dlatego właśnie tak ważna jest prawidłowa konfiguracja Google Analytics.
9. Weryfikacja leadów
Zawsze sprawdzaj, czy leady za których pozyskanie zapłaciłeś agencji nie pochodzą z jakiejś “fabryki”. Hmm… Wybierzmy może… Indie? Przyznaję, wybór nie był do końca randomowy. Ba, nie był w ogóle randomowy, jest to przykład z życia wzięty gdzie firma zapłaciła $$$ za śmieciowy ruch z Azji.
Podczas współpracy z agencją warto zwrócić uwagę, nie na ilość, a na jakość konwersji i czy pozyskiwane konwersje są dla Ciebie wartościowe. Jeśli agencja wychodzi z takimi informacjami – super! Jeśli nie – koniecznie pytaj!
Lub… sprawdzaj! Jak sprawdzić skąd pochodzą Twoje leady?
Możesz to zrobić na dwa sposoby.
Pierwszy, przejdź do konta Google Ads i wybierz raport lokalizacje.
10. Brak rozszerzeń reklam lub absolutne ich minimum
Jeśli Twoimi jedynymi rozszerzeniami reklam są rozszerzenia automatyczne to wiedz, że źle się dzieje… Agencja prawdopodobnie się nie przykłada. Rozszerzenia reklam wchodzą w skład wyniku jakości, który ma bezpośredni wpływ na wysokość stawki za kliknięcie w reklamę. Im więcej dopasowanych i dopracowanych rozszerzeń reklam – tym mniej zapłacisz, a w ramach tego samego budżetu przyciągniesz więcej potencjalnych klientów.
Jak sprawdzić jakie rozszerzenia posiadasz na koncie?
Wszystkie kampanie > Reklamy i komponenty > Zasoby
Więcej na temat wyniku jakości: LINK
11. Korzystanie jedynie z dopasowania przybliżonego
Dopasowania Google Ads – co to jest?
Dopasowanie słów kluczowych określa, jak dokładnie hasło wpisane przez użytkownika w wyszukiwarkę powinno odpowiadać naszemu słowu kluczowemu.
Każde słowo kluczowe w kampanii w wyszukiwarce można dodać w trzech typach dopasowania: ścisłym, do wyrażenia oraz przybliżonym.
Dwa pierwsze dają sporą kontrolę, w przypadku dopasowania przybliżonego wygląda to zgoła inaczej.
Dopasowanie przybliżone oczywiście samo w sobie nie jest złe. W odpowiednich rękach specjalisty i na koncie z bogatą historią konwersji może przynieść bardzo dobre wyniki. Jednak opieranie całej strategii na dopasowaniu przybliżonym, bez odpowiedniej wiedzy może spowodować przepalenie Twoich środków na nic nie wnoszący ruch.
O dopasowaniach słów kluczowych więcej tutaj: LINK
Jak sprawdzić w jakim dopasowaniu są Twoje słowa kluczowe?
Wejdź do panelu Google Ads kliknij Słowa kluczowe > Wyszukiwane słowa kluczowe. Znajdziesz tam listę wszystkich słów kluczowych które znajdą się na Twoim koncie wraz z ich typem dopasowań. Aby zawęzić listę możesz dodać filtr klikając Dodaj filtr i wybierając typ dopasowań Dopasowanie przybliżone.
Jeśli okaże się, że filtr nie jest potrzebny, bo wszystkie słowa są w dopasowaniu przybliżonym to ochłoń, przeanalizuj wyniki (może chłopaki robią dobrą robotę? 🤔), a dopiero później strzelaj 🔫
Podsumowując:
Mam nadzieję, że ten wpis pomoże Ci zrozumieć złożoność zadań jakie ma do wykonania agencja oraz to, w jaki sposób mieć nad tymi działaniami kontrolę. Często zdarza się, że agencja żeruje na nieświadomości klienta wciska mu kity i nie przykłada się zbytnio do swojej pracy. Cóż niska jakość przekłada się na niską sprzedaż
Pamiętaj, że to przede wszystkim Ty posiadasz kontrolę nad swoimi kampaniami – pisz maile, dopytuj, dociekaj. Owszem, dla agencji to więcej pracy, ale to przecież Wasz obopólny cel, aby kampanie śmigały jak najlepiej!
Jeśli masz jakieś pytania czy wątpliwości (albo nie jesteś pewien, czy Twoje obawy względem agencji są słuszne) – zapraszam do kontaktu! Wykonam audyt i zweryfikujemy, czy Twoja agencja się sprawdza!
No i prawie zapomniałbym! Obiecany BONUS – checklista audytowa Google Ads: LINK